Wywiad przeprowadzony z ks. Mateuszem Drobnym

 przed rozpoczęciem Jego posługi w naszej parafii.

A.K.: Proszę, aby przedstawił się Ksiądz Czytelnikom. 
Ks.M.D.: Nazywam się Mateusz Drobny, urodziłem się w Wodzisławiu Śl., pochodzę ze Skrzyszowa, od 6 lat jestem księdzem. Jako diakon byłem na stażu w Jastrzębiu w Matce Kościoła.
A.K.: W jakich parafiach dotychczas Ksiądz pracował i jakim duszpasterstwem zajmował?
Ks.M.D.: Leszczyny – św. Andrzej Bobola, to moja pierwsza parafia, następnie pracowałem w Katowicach – Zawodziu pod okiem Opatrzności Bożej. Teraz moją nową patronką będzie św. Katarzyna. Pracowałem w Przedszkolu, Szkole Podstawowej, Gimnazjum oraz Liceum. Prowadziłem rozmaite grupy, spotykałem się z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.
A.K.: Jak to się stało, że trafił Ksiądz do Seminarium? Jaka jest historia Księdza powołania?
Ks.M.D.: To bardzo długi temat, obiecuję że kiedyś o tym opowiem.
A.K.: Jest Ksiądz związany z jakimś ruchem odnowy Kościoła, wspólnotą? Jeśli tak, to jakim?
Ks.M.D.: Przed wstąpieniem do seminarium obce mi były wszystkie wspólnoty. W czasie studiów i kapłaństwa poznałem wiele z nich np. Oazę, Focolare, Szkołę Nowej Ewangelizacji.
A.K.: Ma Ksiądz jakieś ciekawe zainteresowania czy sposoby spędzania wolnego czasu? Pomagają jakoś w wychowywaniu siebie na osobę w szczególny sposób służącą Panu Bogu? Pomagają w pracy duszpasterskiej?
Ks.M.D.: Lubię jeździć na rolkach, zbierać grzyby, łowić ryby. Gram w szachy i w ping-ponga. Każda z tych przestrzeni pomaga w głoszeniu Jezusa. Chrystus nauczał nie tylko w świątyniach ale przede wszystkich w codziennych przestrzeniach życia.
A.K.: Co najbardziej Księdza pociąga w byciu kapłanem? Co jest szczególnie ważne w tym powołaniu? W jakiej dziedzinie duszpasterstwa dobrze się Ksiądz czuje, odnajduje?
Ks.M.D.: Jestem otwarty na każdą posługę, która zostaje mi zlecona. Prowadziłem rekolekcje Oazowe, Dzieci Maryi, Ministranckie. Co roku prowadzę pieszą pielgrzymkę Szlakiem Orlich Gniazd na Jasną Górę. Regularnie głoszę rekolekcje Wielkopostne dla dzieci i młodzieży. Prowadzę również kierownictwo duchowe. Trochę migam. Prowadzę kanał na YouTube i Facebooku o nazwie NieTylkoDlaDzieci, gdzie zamieszczam filmiki z komentarzem do coniedzielnej Ewangelii
A.K.: A są takie przestrzenie kapłaństwa, które sprawiają większą trudność?
Ks.M.D.: Samo kapłaństwo jest czymś niebywałym, niejednokrotnie czuję się niegodny, słaby. Ufam jednak Jezusowi, „że moc w słabości się doskonali.
A.K.: Ma Ksiądz jakieś doświadczenia z dotychczasowej pracy duszpasterskiej, które w szczególny sposób na Księdza wpłynęły, pozwoliły rozwinąć się duchowo, poznać siebie, zmienić coś w sobie, zbliżyć do Jezusa? Jakie?
Ks.M.D.: Modlitwa, Msza, Słowo Boże to niezwykłe bogactwo, które rzuca światło na moje życie. Spowiedź, odwiedziny chorych, rozmowy z uczniami, pod kościołem, grupy parafialne – spotkanie z człowiekiem wiele zmieniło w moim życiu.
A.K.: Przydzielono już Księdzu jakieś zadania na czas pracy w naszej parafii? Jakie?
Ks.M.D.: Tak ale zgubiłem gdzieś tę kartkę… Jest ich dużo i bardzo się cieszę: od Oazy po Legion Maryi. 
A.K.: Ma Ksiądz jakieś pomysły duszpasterskie, które chciałby Ksiądz u nas zrealizować? Jakie? 
Pragnę współpracować z księżmi i ludźmi. Chcę poznać parafię, jej tradycję i dobrze wypełnić swoje obowiązki. To jest mój priorytet. 
A.K.: Ma Ksiądz w sobie jakieś obawy dotyczące tego bycia z nami? Jakie? Spodziewa się Ksiądz jakichś trudności? Jak Ksiądz sobie z tym radzi?
Ks.M.D.: Modlę się i trzyma się Jezusa. W moim życiu duchowym olbrzymią wartość ma regularna spowiedź.
A.K.: Często Księdza proszą o rozwiązanie jakiejś zagadki kryminalnej…?
Ks.M.D.: Muszę się przyznać do grzechu lekkiego: nigdy nie widziałem ani jednego odcinka tego serialu.
A.K.: Może jest coś, co chciałby Ksiądz jeszcze nam powiedzieć?
Ks.M.D.: Bardzo się cieszę, że będę mógł posługiwać w tej parafii. Bardzo serdecznie proszę o modlitwę w mojej intencji.

Ksiądz Mateusz opowiada
o swoim powołaniu

do kapłaństwa

Nigdy nie myślałem, że będę księdzem. Odkrycie powołania zawdzięczam głównie mojemu koledze ze szkoły. Pewnego razu zaproponował mi wielkopostne postanowienie, aby chodzić do kościoła na wszystkie Drogi Krzyżowe. Później w czasie rekolekcji szkolnych namówił mnie na spowiedź. A jeszcze później zabrał mnie do Katowic, by zwiedzić seminarium. To było jak małe nasionko wrzucone w glebę mojego serca. Nie spodziewałem się tego, co się wydarzy. Wszystkie te doświadczenia pozwoliły mi odkryć, że Bóg naprawdę istnieje. Zapragnąłem głosić Boga innym. Nigdy w życiu nie pragnąłem czegoś bardziej. Dziękuję Bogu za dar powołania, dar kapłaństwa, Jego przyjaźń i miłość. Moje serce było niespokojne i tylko gdy jestem przy Nim i działam w Jego Imię odczuwam pokój serca. Mam jednak wielką świadomość, że noszę te dary a jestem glinianym naczyniem. Dlatego proszę wszystkich o modlitwę, bym zawsze był zjednoczony z Jezusem, wracał do pierwotnej miłości i gorliwości. Na drodze odkrywania powołania spotkałem wielu dobrych kapłanów i gorliwych chrześcijan. Dziękuję Bogu za ich świadectwo wiary oraz że postawił ich na drodze mojego życia.